Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej strony. Korzystają z nich również firmy reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w cookies kliknij "Akceptuj", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuj

Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Rozmowy od A do Z

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez aurinko » 16 Lut 2015 13:38

czytam Anatomie i fizjologię zwierząt, a w przerwie Lekcje madame Chick
Wszyscy jesteśmy „projektami w trakcie realizacji.
aurinko
Zielony
Zielony
 
Posty: 27
Rejestracja: 15 Lut 2015 07:24
Miejscowość: Mazury
Pochwały: 2

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez Hefajstos » 15 Mar 2015 09:07

Zawsze coś z wielkiej piątki: Colin Forbes, John Grisham, Clive Cussler, Frederic Forsyth, Sidney Sheldon.
Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.Ignacy Krasicki
Awatar użytkownika
Hefajstos
Zasłużony
Zasłużony
 
Posty: 2029
Rejestracja: 10 Wrz 2013 21:23
Miejscowość: okolice internetu
Pochwały: 200

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez giveawayday » 22 Maj 2015 20:24

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć


Polecam książkę Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, która powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich interesujących się najnowszą historią Polski. Warto ją też przeczytać, żeby zrozumieć w jak sposób robi się politykę w Polsce. To nie jest zabawa dla grzecznych dzieci. Książka jest przerażająca i dołująca. W przeciwieństwie do amerykańskich thrillerów ta historia wydarzyła się naprawdę w latach 90. XX w. i jest dużo bardziej mroczna i nieprawdopodobna... Pokazuje ona związki pomiędzy ówczesnym cywilnym ministrem obrony narodowej - Bronisławem Komorowskim i wojskową fundacją Pro Civili. W tle pojawiają się ogromne malwersacje finansowe, specsłużby wraz z długim ramieniem Moskwy oraz niewyjaśnione zgony i wykorzystywanie stanowisk państwowych dla prywatnych korzyści.

Książka jest w istocie zapisem 9-letniego śledztwa dziennikarskiego, które rozpoczęło się dzięki poufnej informacji, jaką Wojciech Sumliński otrzymał od oficera Centralnego Biura Śledczego w grudniu 2006 roku. Dotyczyła ona śmierci dyrektora banku PKO BP, Krzysztofa Sutora, który popełnił samobójstwo strzelając do siebie… trzy razy, przy czym każdy strzał był śmiertelny. Jak ustaliło CBŚ takich „samobójców” było siedemnastu i wszyscy byli powiązani z fundacją Pro Civili założoną przez oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych. Niektóre wątki książki zostały przedstawione podczas spotkań z autorem książki, w tym przypadku w Warszawie:

Promocja książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” w Warszawie


Książka bardzo dobrze się sprzedawała w tym miesiącu - maj 2015. Jeśli Wojciech Sumliński napisał nieprawdę, należy zadać pytanie dlaczego Bronisław Komorowski nie pozwał go za publikację tych informacji? Gdyby to zrobił w trybie wyborczym, autor książki musiałby w ciągu dwóch dni albo przeprosić za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, albo nawet pójść do więzienia. Jednak nic takiego nie nastapiło. Na koniec taki mały chichot historii:
Kod: Zaznacz wszystko
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!


Pochwały przyznane za posta: 2
giveawayday
 

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez Dusiek » 22 Maj 2015 20:39

Pytanie kiedy do Wojciecha Sumlińskiego zawita
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!
bo aż dziw bierze że ten człowiek jeszcze stąpa po ziemi .


Autor postu otrzymał pochwałę
Dusiek
 

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez giveawayday » 22 Maj 2015 21:01

Dusiek napisał(a):Pytanie kiedy do Wojciecha Sumlińskiego zawita
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!
bo aż dziw bierze że ten człowiek jeszcze stąpa po ziemi .

Każda epoka ma swojego „seryjnego samobójcę”. Ostatnio czytałem książkę o Józefie Piłsudskim. Okazuje się, że w czasach II Rzeczypospolitej też grasował taki osobnik, ale to temat na inną historię.
giveawayday
 

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez programexe » 22 Maj 2015 23:19

Kod: Zaznacz wszystko
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!

Wojciech Sumlinski - Niebezpieczne zwiazki Bronislawa Komorowskiego.pdf 2.1 MB


Autor postu otrzymał pochwałę
Image
Kod: Zaznacz wszystko
http://rapideo.pl/
Awatar użytkownika
programexe
Zasłużony
Zasłużony
 
Posty: 778
Rejestracja: 06 Sie 2010 15:41
Pochwały: 108

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez programexe » 23 Maj 2015 22:21

Image

Kod: Zaznacz wszystko
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!


Autor postu otrzymał pochwałę
Image
Kod: Zaznacz wszystko
http://rapideo.pl/
Awatar użytkownika
programexe
Zasłużony
Zasłużony
 
Posty: 778
Rejestracja: 06 Sie 2010 15:41
Pochwały: 108

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez Hefajstos » 14 Cze 2015 11:23

Waldemar Łysiak - "Cesarski poker"

Image

Najlepszy (przynajmniej na ów czas) napoleonista świata używa alegorii gry karcianej, aby pokazać kilkuletnią partię, jaką stoczyli ze sobą „Mały Kapral” i jego wielki wróg – car Aleksander. Poker to nieprzypadkowa przenośnia; jakże często słyszymy o politycznym pokerze – grze pełnej bluffów, uników, wyrachowania, ale i prostego łutu szczęścia. Taką rozgrywkę, w całej jej pełni – od siłowych realiów wojen, po psychologiczne uwarunkowania protagonistów - śledzimy dzięki powieści. A, o czym wiedzą ci, którzy przegrali już wszystko kilka razy, poker wciąga; jeśli brydż to gra królewska, to właśnie poker jest cesarską.


Kod: Zaznacz wszystko
Kod został ukryty, aby go zobaczyć zarejestruj się lub zaloguj!
Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.Ignacy Krasicki
Awatar użytkownika
Hefajstos
Zasłużony
Zasłużony
 
Posty: 2029
Rejestracja: 10 Wrz 2013 21:23
Miejscowość: okolice internetu
Pochwały: 200

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez Bronksiak » 13 Lip 2015 14:43

Dla odprężenia czytam przegląd sportowy
Bronksiak
Zielony
Zielony
 
Posty: 51
Rejestracja: 26 Lut 2015 07:31
Pochwały: 10

Re: Co czytamy dla odprężenia, wypoczynku

Postprzez Hornet » 30 Paź 2015 17:19

Jakub Żulczyk-"Ślepnąc od świateł"

Image
Są trzy rzeczy, które robią wszyscy w Warszawie.
Po pierwsze, ludzie mówią. Mówią za dużo. Mówią bezładnie. Mówią o sobie nawzajem, za
swoimi plecami. Mówią, kto komu wisi pieniądze, kto kogo ostatnio wy***rdolił z interesu.
Mówią, kto jest słaby, gdzie jest słaby, kiedy stał się słaby. Mówią o tym, co inni mówią
o innych. Mówią o tym, kto się z kim rucha. Kto kogo zdradził. Kto kogo porzucił. Mówią, aby
mówić. Mówią, mówią i mówią. Piją po to, aby mówić jeszcze więcej. Jeszcze głupiej.
Informacje przeciekają przez nich, lecą im z oczu, z uszu, spomiędzy nóg. Nieistotne i istotne. Te
powszechnie wiadome i te poufne. Wciąż mówią. Mówią, dopóki nie padną. Mówią po to, aby za
chwilę powiedzieć jeszcze więcej. Mówienie ich podnieca, rozszerza im źrenice, przyśpiesza
oddech, zwilża śluzówki. Gdy jest połączone z byciem słuchanym, wtedy staje się lepsze
i ważniejsze niż seks. Lepsze i ważniejsze, bo bardziej ekonomiczne. Mówienie różni się od
seksu zdecydowanie korzystniejszym stosunkiem energii zainwestowanej do energii uzyskanej.

Po drugie, ludzie handlują. W efekcie zarabiają albo dużo, albo galareta*. Jeśli wiedzą, jak
handlować, zarabiają dużo. Jeśli wydaje im się, że wiedzą, zarabiają galareta*. Handlują tym, co
wiedzą, tym, co mają, i tym, czego nie mają; handlują, chodząc, handlują, kłamiąc, pokazując się,
licząc, pisząc. Handlują swoimi pomysłami, wymyślając kampanie marketingowe, handlują
kondycją swoich stawów, rozwożąc pizzę albo wtykając ulotki burdeli za wycieraczki
samochodów. Są jak ślepe, puszczone za tropem psy. Nie widzą. Wąchają. Szukają pieniędzy.
Wyciągają je spomiędzy przerw między płytami chodnikowymi. Wyciskają je z powietrza,
z siebie nawzajem. Ale przede wszystkim ludzie handlują, mówiąc.

Po trzecie, ludzie w Warszawie wąchają kokainę. Właśnie tu wchodzę ja, cały na biało.
Kokainę walą wszyscy, których na to stać, i dosyć spory procent tych, których na to nie stać.
Walą prawnicy. Politycy. Lekarze. Właściciele przedsiębiorstw. Kierownicy przedsiębiorstw.
Menedżerowie niższego szczebla. Menedżerowie wyższego szczebla. Gwiazdy telewizji.
Pracownicy telewizji. Właściciele agencji reklamowych. Pracownicy agencji reklamowychFinansiści. Deweloperzy. Pisarze. Malarze. Muzycy. Publicyści. Fotograficy. Dziennikarze.
Producenci. Wydawcy. Restauratorzy. Bandyci. Adwokaci. Alfonsi. ku***. Hotelarze.
Wszyscy, wszyscy bez wyjątku walą kokainę. Nieważne, jak byłaby słaba, droga, pożeniona.
Wszyscy traktują ją jak rytuał. Jak gest. Jak oczywisty emblemat. Walenie kokainy jest jak
noszenie zegarka. Jak wracanie do domu taksówką. Jest jak mówienie i zarabianie pieniędzy. Jest
naturalną konsekwencją jednego i drugiego. Jest najlepszą pomocą i w jednym, i w drugim.
W Warszawie każdy ma trzy najważniejsze numery telefonów. Te numery są zawsze
w określonym porządku, jak miejsca na podium. Złoty medal należy do osób, które im płacą.
Brązowy do osób, z którymi właśnie sypiają. Ja mam srebro. Dla wszystkich ludzi, których mam
w komórce, jestem drugim najważniejszym numerem.
Dlatego nie ma sensu zadawać mi pytań, dlaczego, skoro jeżdżę z towarem od dziesięciu lat,
nigdy nie zostałem zawinięty.

Ale w tym wszystkim ciekawa jest jeszcze jedna sprawa.
Wszyscy w Warszawie handlują, ale ja handluję kokainą. To pewna różnica. Kokaina jest
czymś namacalnym, czymś, czego można dotknąć, czymś, co coś rzeczywiście zmienia,
przynajmniej na krótką chwilę. Kokaina jest prawdziwa. Jest czysta, biała, twarda, w dużych,
stugramowych kościach przypomina wypolerowane do białości kamienie. Pięści. Jest
prawdziwsza od złota i diamentów – kiedy ostatnio widziałeś sztabkę złota? Kokainę miałeś
w nosie w ostatni weekend

– Kiedy planujesz przestać być ku***? – pytam.
– Za dziesięć lat? Jak będziesz miała trzydzieści cztery? Wtedy chcesz mieć co? Męża
i dzieci?
– Męża, który nie będzie zadawał ci żadnych pytań o tych wszystkich mężczyzn, którzy cię
dymali, a potem szaleli za tobą, chcieli zostawiać dla ciebie swoje przymarszczone żony, czyścić
do zera złote kredytówki, wszędzie cię zabierać, demolować dla ciebie wszystko, co udało im się
zbudować. Męża, który nie będzie zastanawiał się na głos, co robiłaś, gdy jeszcze miałaś świeżą
twarz i gdy cycki nie wisiały ci jak stare skarpety?
– Chcesz mieć dzieci? Ile? Dwójkę? Chcesz mieć dom pod Warszawą? Jeździć na obozy jogi,
wstrzykiwać sobie botoks do gęby, czytać poradniki, jak szczęśliwie żyć? Chodzić na kursy
gotowania pięciu przemian? Interesować się historią feminizmu? Mieć nowe przyjaciółki, które
gdy chlapną kilka butelek wina, zaczną rozmawiać o małych fiutach swoich mężów?
– Może nawet zwiększę twoje szanse na znalezienie takiego mężczyzny. Takiego
wspaniałomyślnego faceta. Oprócz pieniędzy musi mieć w sobie litość. Musi mieć w sobie coś
z filantropa – mówię

– Wiesz, co jest smutne w dzisiejszych czasach, gdy o nich myślę? – mówię. – Że kiedyś
bycie ku*** oznaczało różne rzeczy. To była przeważnie konieczność. Czasami była to broń
w walce ze światem. Teraz to po prostu zabawa.
– Dziewczyny takie jak ty bawią się w bycie ku***mi, tak jak dzieci bawią się w chowanego
– mówię.


Nóż wchodzi w policzek, głęboko, na centymetr, tworząc bliznę aż do samego ucha, z jej
twarzy tryska krew, spływa jej po szyi, otwiera szeroko oczy, składam nóż, chowam go do
kieszeni.
Na tym kończę, chociaż powinienem ją wypatroszyć, poluzować ją jak kaczkę przed
pieczeniem.
:yes master
Przeczytało się w życiu kilka książek...od 12 roku życia...ja wiem ? Tak z 500.I do wczoraj numerem jeden na mojej liście był "Dobry"-Waldemara Łysiaka.Do wczoraj...
Reasumując : "Ślepnąc od świateł"-R E W E L A C J A !
Hornet
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadanka o wszystkim i o niczym / Chat

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] oraz 6 gości