Historia człowieka, który prawie kupił radziecki okręt podwodny dla kolumbijskiego kartelu

Grandalf

Bardzo aktywny
Członek Załogi
Moderator
Dołączył
26 Maj 2015
Posty
11898
Reakcje/Polubienia
33651
W tej historii jest wszystko: klub ze striptizem, szybkie łodzie, kilkadziesiąt helikopterów przehandlowanych za bezcen, kokaina ważona na tony i bardzo duży, choć nieco zużyty, radziecki okręt podwodny z napędem atomowym – do przewozu narkotyków. Bohaterowie żyją i nie boją się pokazywać swoich twarzy, choć powinni nie żyć, bo jak się robi takie rzeczy, to się umiera w niedobry sposób.

Zaloguj lub Zarejestruj się aby zobaczyć!
 
Do góry