- Dołączył
- 25 Grudnia 2012
- Posty
- 3448
- Reakcje/Polubienia
- 1583
Dzięki andyxa i panu Olivierowi z Abseira za konkurs.
Nie używałem nigdy AIDA64 Extreme ani Everesta, dawno temu korzystałem z SiSoft Sandra. Z opisu programu i postów kolegów i koleżanek z Forum wnoszę, że to bardzo dobry soft. Chyba nadszedł czas, kiedy by się ten program sprawdził u mnie. Mój Dell ma fabrycznie dość niefortunne rozwiązania w kwestii chłodzenia i z racji mocnego nieenerogoszczędnego procesora lubi przemieniać się w grzejniczek dla kolan lub dłoni. A że wkroczył już w wiek męski, kiedy laptopy dość nieoczekiwanie lubią siłą wymuszać przedwczesną emeryturę. więc muszę trzymać rękę na pulsie. Poza tym od dłuższego czasu nawet przy grach niezałącza się mi się główna karta grafiki (moduły do hardware'u innych programów nie wykrywają jej) i cały czas jadę na chipsecie Intela. Powiniem więc sprawdzić o co chodzi (kwestia softu,sterów, czy grubsza sprawa). Tak więc widzę kilka potrzeb do skorzystania z AIDA64. Pozdrawiam. 
Nie używałem nigdy AIDA64 Extreme ani Everesta, dawno temu korzystałem z SiSoft Sandra. Z opisu programu i postów kolegów i koleżanek z Forum wnoszę, że to bardzo dobry soft. Chyba nadszedł czas, kiedy by się ten program sprawdził u mnie. Mój Dell ma fabrycznie dość niefortunne rozwiązania w kwestii chłodzenia i z racji mocnego nieenerogoszczędnego procesora lubi przemieniać się w grzejniczek dla kolan lub dłoni. A że wkroczył już w wiek męski, kiedy laptopy dość nieoczekiwanie lubią siłą wymuszać przedwczesną emeryturę. więc muszę trzymać rękę na pulsie. Poza tym od dłuższego czasu nawet przy grach niezałącza się mi się główna karta grafiki (moduły do hardware'u innych programów nie wykrywają jej) i cały czas jadę na chipsecie Intela. Powiniem więc sprawdzić o co chodzi (kwestia softu,sterów, czy grubsza sprawa). Tak więc widzę kilka potrzeb do skorzystania z AIDA64. Pozdrawiam.
Tym razem postanowiłem wziąć w nim udział z dość prozaicznego powodu. Od pewnego czasu mój komputer, który wcale nie jest taki stary, dostaje dość często zadyszki ciągnąc za sobą Windows 8.1. Stęka, sapie, jęczy, dyszy i świszczy bardzo głośno. Wiatrak pracuje czasami na tak wysokich obrotach, że sprzęt prawie unosi się w powietrzu jak śmigłowiec Black Hawk. Bardzo się boję tego, że jest to już jego łabędzi śpiew albo jak mawiają wredni Brytole... swang song, czyli mówiąc w narzeczu informatyków ping pong i komputer robi zonk.

. Gratki dla zwycięzców
Congratulations for other winners.