Czerwone, wytrawne wino: co wybrać?

d0r0t@

Bardzo aktywny
Dołączył
8 Styczeń 2014
Posty
1048
Reakcje/Polubienia
42
Może po prostu nie lubisz wytrawnych i trzeba spróbować pólsłodkich jak bylo za gorzkie :zacieszZ winami jak i z piwami droższe nie zawsze oznacza lepsze ,czy smaczniejsze. Podstawa to wybrać czy lubi się słodkie ,półsmodkie czy wytrawne a później to już tylko degustacja ,degustacja i degustacja:piwko
Nie lubię słodkich i półsłodkich, a zdarzało mi się już pić bardzo dobre wino wytrawne, niestety było prawdopodobnie drogie i nie pamiętam nazwy. Wytrawne nie oznacza gorzkie. Właściwie to chyba pierwszy raz zdarzyło mi się pić tak gorzkie wino jak to Blossom Hill. Normalnie jakby ktoś je z pestek wiśni zrobił. Najczęściej problemem tańszych win było to, że mocno dawało się w nich wyczuć spirytus, czego też bardzo nie lubię. Ew. miały jakiś taki "pusty" smak...
 

al

Ali al Forumiani, Duchowy przywódca PZD
Członek Załogi
Administrator
Dołączył
22 Lipiec 2012
Posty
13646
Reakcje/Polubienia
13465
Miasto
Somewhere over the rainbow.
Wino kupuję rzadko, dlatego nie mam rozeznania. Jak już jakieś kupię, to zawsze okazuje się niedobre :( Ostatnio kupiłam takie:
Zaloguj lub Zarejestruj się aby zobaczyć!
i okazało się okropnie gorzkie. Pomyślałam, że może tutaj ktoś się orientuje i doradzi. Zależałoby mi na takim, które można kupić stacjonarnie i cena nie przekracza 40 zł. Wytrawne, czerwone, gronowe, lekkie ale o pełnym smaku i żeby nie było go czuć spirytusem ani żadną beczką czy piwnicą. Zna ktoś takie?

To wino co kupiłaś to raczej tak po taniości. Akurat z Blossom mogłaś wybrać coś lepszego bo to ma takie typy winogron Malbek czy Merlot i w połączeniu z wanilią może się wydawać gorzkawe. Nie trafiłaś z tym winem kalifornijskim. Do tego dochodzi zła temperatura w której podałaś i smak był jaki był.

Ja bym Ci w podanej kwocie polecił hiszpańskie Muruve Reserva albo portugalskie Duas Quintas. Nie wiem jednak czy będzie dostępne stacjonarnie bo nie wiem gdzie stacjonujesz :)
 

d0r0t@

Bardzo aktywny
Dołączył
8 Styczeń 2014
Posty
1048
Reakcje/Polubienia
42
@al - nic o temperaturze nie wspominałam, więc skąd możesz wiedzieć czy była zła? Wino było chłodne ale nie bardzo zimne (bez lodu), no ale termometrem nie mierzyłam. Wątpię, aby to była kwestia temperatury, a lodowatego też nie zamierzam pić.
 

al

Ali al Forumiani, Duchowy przywódca PZD
Członek Załogi
Administrator
Dołączył
22 Lipiec 2012
Posty
13646
Reakcje/Polubienia
13465
Miasto
Somewhere over the rainbow.
@al - nic o temperaturze nie wspominałam, więc skąd możesz wiedzieć czy była zła? Wino było chłodne ale nie bardzo zimne (bez lodu), no ale termometrem nie mierzyłam. Wątpię, aby to była kwestia temperatury, a lodowatego też nie zamierzam pić.

Wiem że nie wspominałaś ale większość osób na to nie zwraca uwagi i rozróżnia dwie temperatury wina - ciepłe albo zimne :) a kilka stopni już robi różnicę i wpływa na smak. Najlepiej będzie jak sama przetestujesz różne warianty win bo każdemu smakuje co innego.
 

d0r0t@

Bardzo aktywny
Dołączył
8 Styczeń 2014
Posty
1048
Reakcje/Polubienia
42
Najlepiej będzie jak sama przetestujesz różne warianty win bo każdemu smakuje co innego.
To akurat oczywista oczywistość, tylko nie bardzo mnie stać na zakup i wyrzucenie kilkudziesięciu butelek :p Już mam kilka za sobą i wszystkie wylądowały w koszu. Nie chcę więcej marnować, a podobno istnieją wina niedrogie i smaczne. Podobno...
 

al

Ali al Forumiani, Duchowy przywódca PZD
Członek Załogi
Administrator
Dołączył
22 Lipiec 2012
Posty
13646
Reakcje/Polubienia
13465
Miasto
Somewhere over the rainbow.
To akurat oczywista oczywistość, tylko nie bardzo mnie stać na zakup i wyrzucenie kilkudziesięciu butelek :p Już mam kilka za sobą i wszystkie wylądowały w koszu. Nie chcę więcej marnować, a podobno istnieją wina niedrogie i smaczne. Podobno...
To jak Ci jakieś nie smakuje to idź pod monopolowy i sprzedawaj "smakoszom" za 2 zł. Trochę kasy zawsze odzyskasz.
 

d0r0t@

Bardzo aktywny
Dołączył
8 Styczeń 2014
Posty
1048
Reakcje/Polubienia
42
To jak Ci jakieś nie smakuje to idź pod monopolowy i sprzedawaj "smakoszom" za 2 zł. Trochę kasy zawsze odzyskasz.
Aż taką desperatką nie jestem; wolę już w ogóle wina nie pijać :p
 
Do góry